Było i jest kilka powodów po
1.Egzamin szóstko klasisty musiałam się długo do niego uczyć.
2.Brak weny..
3.Miałam trudny sprawdzian z matmy więc naprawde musiałam się przyłożyć.
Ale obiecuje wam:
1.Moje rozdziały będą się pojawiać różnie ale po 2 tygodniach będe musiała wstawić rozdział
2.Zaczne wstawiać rozdziały! ;)
~Monika
Zmienianko!
Nadchodzą zmiany i zmiany,nowe historie stary blog!!!
niedziela, 5 kwietnia 2015
wtorek, 17 marca 2015
Rozdział 16.
*Violetta*
Po całym zajściu wróciliśmy do domu i zrobiliśmy sobie po kakałku.Mniaaaam. To była nasza kolacja.A więc po kolacji poszłam wziąć kąpiel ciepła woda.Nareszcie.Gdy wyszłam gdzieś po godzinie w ręczniku słyszałam jak Leon rozmawiał z kimś przez komórkę.
-Dobrze..przyjdę,dziękuję.
-Z kim rozmawiałeś?
-Eh..lekarz kazał mi przyjść jutro bo chce sprawdzić jak tam z moją nogą.
-Musisz iść kochanie.
Powiedziałam po czym szeroko się uśmiechnęłam i usiadłam obok niego.
-A może zdejmiesz ten ręcznik i wiesz..
-Uuu widze ,że ktoś tu jest napalony.
-Kobieto leżałem w szpitalu trochę czasu,mogłabyś mi to wynagrodzić.
-No dobrze.
-Dobrze..przyjdę,dziękuję.
-Z kim rozmawiałeś?
-Eh..lekarz kazał mi przyjść jutro bo chce sprawdzić jak tam z moją nogą.
-Musisz iść kochanie.
Powiedziałam po czym szeroko się uśmiechnęłam i usiadłam obok niego.
-A może zdejmiesz ten ręcznik i wiesz..
-Uuu widze ,że ktoś tu jest napalony.
-Kobieto leżałem w szpitalu trochę czasu,mogłabyś mi to wynagrodzić.
-No dobrze.
*Rano*
Nagle się przebudziłam i znalazłam komórke po omacku.
-No która to..co?! 10!
Szybko wstałam i podbiegłam do szafy,poszukać czegoś ładnego. Znalazłam coś takiego.
Poszłam się pomalować.Nałożyłam cielisty cień do oczu.Chce żeby tylko rozświetlał moje oczy.Dodałam trochę błyszczyka o odcieniu jasnego różu i poszłam robić śniadanie.Postanowiłam przygotować coś smacznego.
Szybko pobiegłam do sypialni obudzić Leona..ale jego tam nie było.Nagle poczułam czyjeś ręce które przylegają do mojego ciała.Odwróciłam się i cmoknęłam go w usta.
-Pora na śniadanko!
-Dobrze,dobrze tylko się ubiore.
-To ja czekam na dole.
Gdy ja już kończyłam Leon zaczynał.Umyłam w tym czasie naczynia.
-Leoś? może zrobimy tak ,że ty pójdziesz do lekarza a ja poczekam na ciebie na plaży?
-Hmmm..dobry pomysł ,niech tak będzie moja piękna pani.
Podeszłam do niego i mocno go przytuliłam.Pocałował mnie w głowe.
-Kocham cię Leon.
-A ja ciebie Violu.
-Dobraa to zbierajmy się!
Wzięłam torbę i odprowadziłam go do lekarza,a ja poszłam na plaże.Opalałam się dość długo,chyba mi już starczy eh.Patrze..i widze Leona a za nim idzie dziewczyna...ta ze szpitala.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Trele morele! dawno mnie tu nje było xdd. Co myślicie o tym aby zrobić konkurs na najlepsze opowiadanie i dać jakiś temat opowiadania? może być dowolna para:leonetta,diegoletta,lemi itd.
a po 2 ostatnio byłam na zakupach! może bym cyknęła fotki i wam wstawiła? a wy byście powiedziały czy ładne xdd.Wgl jestem chora i biore antybiotyki...a wapno smakuje jak siki -.-"
piszcie w komach co sądzicie o tych pomysłach :D
~Monika
piątek, 6 marca 2015
Rozdział 15.
*Violetta*
Z okazji tego ,że było już po 17 wymyśliliśmy z Leonem żeby pójść na spacer.Była bardzo ładna pogoda.Musiałam się tylko przebrać..skoro idziemy na miasto muszę wyglądać ładnie,a nie jak nastroszony ptak. Założyłam to:
Z okazji tego ,że było już po 17 wymyśliliśmy z Leonem żeby pójść na spacer.Była bardzo ładna pogoda.Musiałam się tylko przebrać..skoro idziemy na miasto muszę wyglądać ładnie,a nie jak nastroszony ptak. Założyłam to:
Troche w stylu Cami.Ale mi się bardzo podoba.Wyszliśmy trzymając się za ręce.W końcu mogłam go dotknąć..tak bardzo za nim tęskniłam.Przez 15 minut szliśmy w ciszy..aż stanęłam przy naszej ławce...Pocałowałam go w szyję..w nos a na końcu w usta.
-Leon jesteś...najważniejszą osobą w moim życiu..i nie chcę cię stracić.To dlatego zawsze jestem zazdrosna..po prostu boję się ciebie stracić.
Chwycił moją ręke położył na swojej klatce piersiowej i pocałował.Długo patrzyliśmy sobie w oczy..ten wieczór był taki...magiczny.Nigdy nie czułam się tak żywa i martwa w środku.
-Nigdy mnie nie stracisz.Kocham cię tak mocno ,że mógłbym zrobić dla ciebie wszystko.Zawsze gdy przy tobie jestem czuję ,że mogę zrobić wszystko..
Po długim patrzeniu w jego piękne szmaragdowe oczy pocałował mnie delikatnie a ja odwzajemniłam ten pocałunek.Wtuliłam się w niego.Ale on odwrócił sie i odszedł..
Stałam osłupiała..co się stało? robił coś na łące.Podszedł dla mnie i wręczył mi kwiatka.
Serdecznie się zaśmiałam.To takie piękne z jego strony..
-Ten wieczór jest taki magiczny..
-I romantyczny-dopowiedział całując moją dłoń.
-Dokładnie.
Wtuliłam się w niego jeszcze raz..żeby poczuć woń jego perfum.
-Tak bardzo się ciesze ,że cię mam.-powiedziałam cicho płacząc.
-Violu nie płacz..
-To łzy radości..przecież wiesz jak rzadko się u mnie pojawiają..
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Hejoł! ktoś tu jeszcze jest? no dobrze moi kochani <3 czemu nie pisałam? ponieważ myśle nad nowym opowiadaniem! spokojnie nie skończne tego! po prostu taka wena twórcza..jest o dziewczynie przyszłości zmianie świata...itd ;)Może kiedyś napisze ją tutaj? ale zamierzam długo prowadzić tego bloga <3 Tak wgl to jestem chora xd Ale w pon ide do szkoły :D nie było mnie 2 dni w szkole a pani zadała 5 stron z matmy... taka kochana czyż nie? :D
~Monika
środa, 25 lutego 2015
Rozdział 14.
*Violetta*
Szybko ruszyłam do szpitala,wręcz biegłam jak oszalała,chyba muszę zacząć chodzić na siłownię..mam słabą kondycję.Przelotnie pomyślałam.Po 5 minutach biegania czułam ogromne zmęczenie jakbym przebiegła 15 km dystans. W końcu szpital. Szybko weszłam i podeszłam do tej lekko irytującej recepcjonistki.
-Proszę pani ja do pana Verdasa,błagam niech pani mnie nie zanudza swoimi irytującymi pytaniami z góry dziękuję.
Śmieszną miała minę..
Gdy wchodziłam do sali zauważyłam jak Leon siedzi a jakaś dziewczyna się do niego przytula..
Zamurowało mnie.Ale spokojnie...poprostu tam weszłam i powiedziałam:
-Leon jak się ciesze ,że się obudziłeś!
Podbiegłam i pocałowałam go i przytuliłam.
-Tęskniłam za tobą.
Szybko ruszyłam do szpitala,wręcz biegłam jak oszalała,chyba muszę zacząć chodzić na siłownię..mam słabą kondycję.Przelotnie pomyślałam.Po 5 minutach biegania czułam ogromne zmęczenie jakbym przebiegła 15 km dystans. W końcu szpital. Szybko weszłam i podeszłam do tej lekko irytującej recepcjonistki.
-Proszę pani ja do pana Verdasa,błagam niech pani mnie nie zanudza swoimi irytującymi pytaniami z góry dziękuję.
Śmieszną miała minę..
Gdy wchodziłam do sali zauważyłam jak Leon siedzi a jakaś dziewczyna się do niego przytula..
Zamurowało mnie.Ale spokojnie...poprostu tam weszłam i powiedziałam:
-Leon jak się ciesze ,że się obudziłeś!
Podbiegłam i pocałowałam go i przytuliłam.
-Tęskniłam za tobą.
-Ja za tobą też Violu..proszę cię poznaj Rosalie.
-Miło mi.-podałam jej ręke i uśmiechnęłam się.
Odwzajemniła gest
-Generalnie Leon miał wypadek przeze mnie.
-Co?
-Po prostu ją uratowałem,przed samochodem.
-Jeszcze raz ci ogromnie dziękuje Leon..spotkamy się jeszcze?
Wzięła go za ręke i przytuliła. I znowu to uczucie...zazdrość! tak jestem zazdrosna..ale to jest piękne uczucie ponieważ dzięki temu wiemy co chcemy osiągnąć.
-Nie wiem,pa Rosalie.
-Pa Violu.
-Cześć...
-Violu to tylko moja koleżanka nie bądź zazdrosna..
-Troche byłam ale to normalne..po prostu cię kocham i to dlatego..nie mam na to wpływu.
-Wiem kochanie,przecież doskonale wiesz ,że kocham tylko ciebie.
-Wiem to,kocham cię.
-Idziemy?
-Idziemy-chwyciłam jego ręke i ruszyliśmy razem do domu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Hej!
Dawno tu nie pisałam prawda? tylko pytanie czemu...kilka powodów.
Musiałam się uczyć na próbny test szóstko klasisty xd i poprawiłam się z matmy! mam 4,4,4-,3+,3 i 1 ale ta jedynka ma wage 1 czyli jest praktycznie nie ważna.A miałam zagrożenie w tamtym semestrze xd. Chyba rozdział się podobał? xd robiłam go o 23 bo w czwartek mam na 10:35.Do następnego rozdziału :D
~Monika
środa, 4 lutego 2015
Rozdział 13.
-Make your Aphrodite Make me your one and only...
Budzik..uwielbiam tą piosenkę.Jest 8 rano chce iść do Leona..szybko zjadłam grahamkę z pomidorem i białym serem.Ubrałam się w to:
Naszykowałam koszyk,jeszcze raz sprawdziłam czy wszystko tam jest...tak soczek słodycze owoce są! Wyszłam szybko z domu i na rowerze pojechałam do szpitala.Weszłam do budynku i oczywiście recepcjonistka..krzyknęłam tylko ja do Leona Verdasa!ona kiwnęła miło głową i mnie zaprowadziła.Usiadłam przy nim i dotkęłam jego ręki..ma zimne ręce..rozgrzałam je trochę i pocałowałam w policzek.
-Leoś proszę..kocham cię!obudź się..obudź się dla mnie.Chcę się z tobą pobrać zestarzeć...kocham cię! nigdy nie spotkam takiej samej osoby jak ty..tak cudownej i kochanej!
Wytarłam łzy..popłakałam się..emocje nie dały rady.To okropne czekam na ciebie..
Otworzyłam koszyk i wyjęłam z niego wszystko po czym położyłam na stoliku.Postanowiłam dać mu spokój i wyjść.
-Pa kochanie..widzimy się jutro.
Wzięłam rower i wróciłam do domu.Nagle zadzwonił telefon.Odebrałam.
-Hej Vilu!
-Hej Ludmi..
-Proszę weź kase i chodź do mnie!
-Ok.
Nie miałam co robić to co mi zależało? prawda..ruszyłam do jej domu i usiadłam na jej wygodnej kanapie.
-Chodźmy na zakupy! rozerwiemy się trochę...wiem przez co przechodzisz więc takie oderwanie od rzeczywistości ci pomoże.
-W sumie..masz racje..chodźmy
-Jupi!
Byłyśmy w dużej ilości sklepów w Croppie,H&M,Cubusie..
Potem zjadłyśmy pizzę z pepsi i wróciłyśmy.Świetnie się bawiłam ale pora spać!wzięłam odprężającą kąpiel i poszłam spać.Gdy wstałam sprawdziłam godzinę
-10:40 nie jest tak późno..
Nagle ktoś zadzwonił..ktoś ze szpitala!okazało się ,że..
-Proszę pani pan Verdas wybudził się..
Skakałam z radości!
-Dziękuję bardzo!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Dałam radę! no w końcu prawda? ps.jeśli ktoś może niech mi napisze jak się pisze "w końcu" czy łącznie czy oddzielnie xdd bo nie jestem pewna.Tak a pro po dostałam ostatnio same 4 z Polskiego ;) cieszę się.Dzisiaj miałam 3 polskie..miałabym 2 ale było zastępstwo.Każdy był niezadowolony oprócz mnie xdd mam nadzieję ,że te wypociny się wam podobają.Bo ja padam i konam..spać mi się che! xd no ale cóż jeszcze posiedzę jak zwykle do 1 w nocy :D
~Monika
Gdzie wpisy?!
Cześć! :)
Wielu z was pewnie zastanawia się gdzie moje rozdziały? właśnie jest 25% 13 rozdziału xd czemu? w ferie pod koniec zachorowałam i było okropnie.. a teraz mam szkołę a tak naprawdę zależy mi jedynie na Polskim bo to mój ulubiony przedmiot.Będe chodzić na koło polonistyczne. A więc tak napiszę wam jak kończę lekcje itd. xd c;
W poniedziałki mam od 8 rano do 15:25 bo mam koło matematyczne.
We wtorki konczę o 14:30 ale mam korepetycje z matmy.
W środy mam do 15:25
W czwartki mam do 16:15 ale na 17 mam korepetycje(we wtorki też korepetycje na 17)
W piątki do 13:30
I dojdzie mi jeszcze angielski dodatkowy mimo,że ze sprawdzianu szóstklasisty(próbnego) mieliśmy kilka próbnych z Angielskiego zawsze miałam powyżej 80% to rodzice uważają ,że powinnam mieć dodatkowy angielski..więc jak widzicie nie mam prawie w ogóle czasu co jest smutne..mam tak dużo pasji..np.
Malowanie
Pisanie
Granie w lola xd
Robienie nagłówków
Jestem otaku..
Jest tego trochę prawda? obiecuję ,że w weekend ale w piątek rozdział się pojawi.Naprawde was bardzo przepraszam,ale naprawdę nie mam czasu :(
piątek, 23 stycznia 2015
Rozdział 12.
Gdy doszłam do szpitala musiałam jak zawsze iść do recepcjonistki.Jak ja tego nienawidze zawsze zanudzają człowieka na śmierć.
-Dzień dobry gdzie leży Leon Verdas?
-W pokoju numer 25.
-Dziękuje.
Bez zbędnego pieprzenia można się dogadać.Cholera! mogłam nie zakładać tych szpilek.Co mi tak zdejme je.Zapukałam do pokoju i weszłam.Leżał tam..taki bezradny.
-Leoś już do ciebie przyszłam.Przepraszam,że długo mnie nie było.
Pocałowałam go delikatnie.
-Dzień dobry gdzie leży Leon Verdas?
-W pokoju numer 25.
-Dziękuje.
Bez zbędnego pieprzenia można się dogadać.Cholera! mogłam nie zakładać tych szpilek.Co mi tak zdejme je.Zapukałam do pokoju i weszłam.Leżał tam..taki bezradny.
-Leoś już do ciebie przyszłam.Przepraszam,że długo mnie nie było.
Pocałowałam go delikatnie.
-Przepraszam ale musi pani już wychodzić.
-Dobrze,do widzenia..pa Leon kocham cię.
Smutna ruszyłam do domu,sama..bez niego.Dlaczego to się stało..dlaczego teraz? a najważniejsze..kto to spowodował.Muszę się jak najszybciej tego dowiedzieć.Gdy wróciłam do domu,nic nie było jak dawniej.Nie słyszałam jego śmiechu..postanowiłam wziąść się w garść.
-Dam radę! on z tego wyjdzie!
Zrobiłam sobie kakao i zaczęłam grać w tą moją grę.Było fajnie.Ale fajniej by było tańczyć z Leonem.Nagle wpadł mi do głowy genialny pomysł!
-Kakao kocham cię,pewnie dzięki tobie mam ten plan.
-Będe nosiła mu owoce słodycze soczki itd.! na pewno się ucieszy.
Zaczęłam szukać po domu koszyków.Znalazłam w końcu jakiś.Jutro ide do Leona myślę ,że spodoba mu się ten koszyk,tak go ozdobiłam:
Wsadziłam do niego:
-Truskawki,jabłka,maliny,wiśnie.
-Sok pomarańczowy dopiero co go wycisnęłam,sok porzeczkowy.
-Słodycze,babeczki,batoniki.
-Żelki!
Trochę się zmęczyłam tym wszystkim.Poszłam do łazienki i nalałam wody do wanny.Weszłam i bardzo długo tam siedziałam myśląc o Leonie..tęsknie za nim.Położyłam się na łóżku,i podrapałam po głowie.
-Kiedy do mnie wrócisz?tęsknie..
Całe szczęście jutro mogę do niego iść pujdę wcześniej,i zbadam trochę tę sprawę.Może ktoś to zrobił specjalnie? dobra..nie zaprzątam sobie myśli..idę spać jestem zmęczona.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Heja! wiem ,że dawno nie było rozdziału za co was przeprasza..chyba mi wybaczycie? c'nie? dobra lepiej zacznę się tłumaczyć.Jestem chora akurat w ferie całe szczęście nigdzie nie jadę.Mam kaszel i boli mnie głowa i brzuch -.- muszę brać ochydne lekarstwa.Aha ale mogę sobie tańczyć na just dance 2015 ta gra jest mega! lola też lubie,i rysowanie <3 rozdział będzie niedługo muszę go jeszcze napisać poprawić błędy itd. i muszę jeszcze nowy nagłówek zacząć robić.:)
~Monika
Subskrybuj:
Posty (Atom)







.jpg)


.jpg)
