Zmienianko!

Nadchodzą zmiany i zmiany,nowe historie stary blog!!!

środa, 4 lutego 2015

Rozdział 13.

-Make your Aphrodite Make me your  one and only...
Budzik..uwielbiam tą piosenkę.Jest 8 rano chce iść do Leona..szybko zjadłam grahamkę z pomidorem i białym serem.Ubrałam się w to:
                                     
Naszykowałam koszyk,jeszcze raz sprawdziłam czy wszystko tam jest...tak soczek słodycze owoce są! Wyszłam szybko z domu i na rowerze pojechałam do szpitala.Weszłam do budynku i oczywiście recepcjonistka..krzyknęłam tylko ja do Leona Verdasa!ona kiwnęła miło głową i mnie zaprowadziła.Usiadłam przy nim i dotkęłam jego ręki..ma zimne ręce..rozgrzałam je trochę i pocałowałam w policzek.
-Leoś proszę..kocham cię!obudź się..obudź się dla mnie.Chcę się z tobą pobrać zestarzeć...kocham cię! nigdy nie spotkam takiej samej osoby jak ty..tak cudownej i kochanej!
Wytarłam łzy..popłakałam się..emocje nie dały rady.To okropne czekam na ciebie..

Otworzyłam koszyk i wyjęłam z niego wszystko po czym położyłam na stoliku.Postanowiłam dać mu spokój i wyjść.
-Pa kochanie..widzimy się jutro.
Wzięłam rower i wróciłam do domu.Nagle zadzwonił telefon.Odebrałam.
-Hej Vilu!
-Hej Ludmi..
-Proszę weź kase i chodź do mnie!
-Ok.
Nie miałam co robić to co mi zależało? prawda..ruszyłam do jej domu i usiadłam na jej wygodnej kanapie.
-Chodźmy na zakupy! rozerwiemy się trochę...wiem przez co przechodzisz więc takie oderwanie od rzeczywistości ci pomoże.
-W sumie..masz racje..chodźmy
-Jupi!
Byłyśmy w dużej ilości sklepów w Croppie,H&M,Cubusie..
Potem zjadłyśmy pizzę z pepsi i wróciłyśmy.Świetnie się bawiłam ale pora spać!wzięłam odprężającą kąpiel i poszłam spać.Gdy wstałam sprawdziłam godzinę
-10:40 nie jest tak późno..
Nagle ktoś zadzwonił..ktoś ze szpitala!okazało się ,że..
-Proszę pani pan Verdas wybudził się..
Skakałam z radości!
-Dziękuję bardzo!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Dałam radę! no w końcu prawda? ps.jeśli ktoś może niech mi napisze jak się pisze "w końcu" czy łącznie czy oddzielnie xdd bo nie jestem pewna.Tak a pro po dostałam ostatnio same 4 z Polskiego ;) cieszę się.Dzisiaj miałam 3 polskie..miałabym 2 ale było zastępstwo.Każdy był niezadowolony oprócz mnie xdd mam nadzieję ,że te wypociny się wam podobają.Bo ja padam i konam..spać mi się che! xd no ale cóż jeszcze posiedzę jak zwykle do 1 w nocy :D 
                                                                      ~Monika

Gdzie wpisy?!

Cześć! :) 
Wielu z was pewnie zastanawia się gdzie moje rozdziały? właśnie jest 25% 13 rozdziału xd czemu? w ferie pod koniec zachorowałam i było okropnie.. a teraz mam szkołę a tak naprawdę zależy mi jedynie na Polskim bo to mój ulubiony przedmiot.Będe chodzić na koło polonistyczne. A więc tak napiszę wam jak kończę lekcje itd. xd c;

W poniedziałki mam od 8 rano do 15:25 bo mam koło matematyczne.
We wtorki konczę o 14:30 ale mam korepetycje z matmy.
W środy mam do 15:25
W czwartki mam do 16:15 ale na 17 mam korepetycje(we wtorki też korepetycje na 17)
W piątki do 13:30
I dojdzie mi jeszcze angielski dodatkowy mimo,że ze sprawdzianu szóstklasisty(próbnego) mieliśmy kilka próbnych z Angielskiego zawsze miałam powyżej 80% to rodzice uważają ,że powinnam mieć dodatkowy angielski..więc jak widzicie nie mam prawie w ogóle czasu co jest smutne..mam tak dużo pasji..np.
Malowanie
Pisanie
Granie w lola xd
Robienie nagłówków
Jestem otaku..
Jest tego trochę prawda? obiecuję ,że w weekend ale w piątek rozdział się pojawi.Naprawde was bardzo przepraszam,ale naprawdę nie mam czasu :(
                             

piątek, 23 stycznia 2015

Rozdział 12.

Gdy doszłam do szpitala musiałam jak zawsze iść do recepcjonistki.Jak ja tego nienawidze zawsze zanudzają człowieka na śmierć.
-Dzień dobry gdzie leży Leon Verdas?
-W pokoju numer 25.
-Dziękuje.
Bez zbędnego pieprzenia można się dogadać.Cholera! mogłam nie zakładać tych szpilek.Co mi tak zdejme je.Zapukałam do pokoju i weszłam.Leżał tam..taki bezradny.
-Leoś już do ciebie przyszłam.Przepraszam,że długo mnie nie było.
Pocałowałam go delikatnie.
                                                                             
-Przepraszam ale musi pani już wychodzić.
-Dobrze,do widzenia..pa Leon kocham cię.
Smutna ruszyłam do domu,sama..bez niego.Dlaczego to się stało..dlaczego teraz? a najważniejsze..kto to spowodował.Muszę się jak najszybciej tego dowiedzieć.Gdy wróciłam do domu,nic nie było jak dawniej.Nie słyszałam jego śmiechu..postanowiłam wziąść się w garść.
-Dam radę! on z tego wyjdzie!
Zrobiłam sobie kakao i zaczęłam grać w tą moją grę.Było fajnie.Ale fajniej by było tańczyć z Leonem.Nagle wpadł mi do głowy genialny pomysł!
-Kakao kocham cię,pewnie dzięki tobie mam ten plan.
-Będe nosiła mu owoce słodycze soczki itd.! na pewno się ucieszy.
Zaczęłam szukać po domu koszyków.Znalazłam w końcu jakiś.Jutro ide do Leona myślę ,że spodoba mu się ten koszyk,tak go ozdobiłam: 
Wsadziłam do niego:
-Truskawki,jabłka,maliny,wiśnie.
-Sok pomarańczowy dopiero co go wycisnęłam,sok porzeczkowy.
-Słodycze,babeczki,batoniki.
-Żelki!
 Trochę się zmęczyłam tym wszystkim.Poszłam do łazienki i nalałam wody do wanny.Weszłam i bardzo długo tam siedziałam myśląc o Leonie..tęsknie za nim.Położyłam się na łóżku,i podrapałam po głowie.
-Kiedy do mnie wrócisz?tęsknie..
Całe szczęście jutro mogę do niego iść pujdę wcześniej,i zbadam trochę tę sprawę.Może ktoś to zrobił specjalnie? dobra..nie zaprzątam sobie myśli..idę spać jestem zmęczona. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Heja! wiem ,że dawno nie było rozdziału za co was przeprasza..chyba mi wybaczycie? c'nie? dobra lepiej zacznę się tłumaczyć.Jestem chora akurat w ferie całe szczęście nigdzie nie jadę.Mam kaszel i boli mnie głowa i brzuch -.- muszę brać ochydne lekarstwa.Aha ale mogę sobie tańczyć na just dance 2015 ta gra jest mega! lola też lubie,i rysowanie <3 rozdział będzie niedługo muszę go jeszcze napisać poprawić błędy itd. i muszę jeszcze nowy nagłówek zacząć robić.:) 
                                                                                   ~Monika

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Rozdział 11.

Obudziłam się..która to jest? tiaa nie ma to jak wstać o 10 rano.Ech nigdy chyba nie uda mi się wstać o 4.Zeszłam z łóżka,i przykryłam Leona kocem.Ubrałam się w to:
                                                                         
I poszłam do kuchni.Zrobiłam sobie herbate i usiadłam na kanape.Patrze a tu Leon schodzi.Zaspany z tą słodką miną.Odstawiłam herbate na etażerce.I truchtem do niego podbiegłam.Pocałowałam go delikatnie w usta.I wtuliłam się.
-Koocham cię,jesteś taki słodki.
-Ja ciebie też.Jest coś na śniadanie?
-Niee..a co byś chciał?
-Może..naleśniki z nutellą!
-No dobra,ale idziesz do sklepu po nutelle.
-A ty? ja też ide do sklepu jak wróce pokaże ci co kupiłam.
-Dobra.
Wzięłam torebkę,i dałam mu pieniądze.
-Wystarczy ci 50 peso?
-Taak  i zostaną reszty.
-Okej to widzimy się w domu.
-Tak.
Podszedł i pocałował mnie w policzek.Pomachałam mu na papa i ruszyłam do sklepu z grami.Znalazłam tam grę o której zawsze marzyłam just dance 2015.Na xbox one! kocham gry taneczne takie jak te.Wydałam 150 peso i ruszyłam kupić sobie jakieś ubrania.Po 2 godzinach poszłam do domu.Wchodze i mówie.
-Leoś,przepraszam ,że tak długo ale szukałam jeszcze...
Nie ma go.To podejrzane.Spokojnie Fede mieszka obok może do niego wstąpił.5 godzin..nie ma go.Zmartwiona siedze na kanapie.Nagle dzwoni telefon.Szybko go odebrałam.
-Halo?
-Proszę pani prosimy do szpitala,pan Leon Verdas miał wypadek.
Zamarłam.
-Dddobrze..zaraz będe.
Spłakana pędem pobiegłam do samochodu.Szpital jest 15 min od naszego domu.Co mogło się stać?mam nadzieję,że to nic poważnego.Martwię się i to bardzo.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Jutro też będzie rozdział :) i jak podoba się?  mam nadzieję ,że tak bardzo dziękuję Marysi za ten pomysł ;) 
                                                                                  ~Monika

czwartek, 15 stycznia 2015

Nagłówki :3

Nwm czy jutro pojawi się rozdział xd nie mam na razie pomysłów,i ide na zakupy mam 20 zł YOLO :D  ps.przeszukuje moje foldery a tu co? cuś takiego możecie se brać xd jak chceta.Użyć go na blogu czy nie?
Kiedyś troche nad nim siedziałam może jutro zrobie nagłówek? w sumie lubie je robić  jest fajnie xd. 
                                                                                 POZDRAWIAM WSZYSTKICH KOCHANYCH CZYTELNIKÓW! <3 ;3 ~Monika

Rozdział 10.

Rano obudziłam się dość..szczęśliwa? tylko dlaczego?! przecież Leon może nie chcieć ze mną..boje się spotykamy się na 10 w parku a jest 9! trzeba się szykować.Ubrałam to:
Kiedyś w lato Leon powiedział ,że prześlicznie wyglądam w tym stroju.Zjadłam szybko sałatkę napiłam się kawy umyłam zęby i już!zostało mi 15 minut więc szybko ruszyłam do parku.Gdy dochodziłam słyszałam jak Leon śpiewa nuestro camino ,dołączyłam się do niego i wtedy poczułam..coś pięknego tak bardzo za nim tęskniłam.Tak bardzo go kocham.
                                                                    
Gdy skończyliśmy przytuliłam go.On objął mnie z drugiej strony.Ucieszyłam się na wieść ,że mnie kocha.
-Lleon..przepraszam za to co wtedy powiedziałam byłam pijana,nie byłam świadoma ,że mogę stracić ciebie tak cenną osobę w moim życiu.Dzięki tobie w moim życiu zagościły na nowo kolory.Potrzebuję cię proszę wybacz mi.
Pocałował mnie ciepło a ja oddałam pocałunek.Wtuliłam się w niego.
-Wybaczam ci,kocham cię Violu proszę niech nic nas więcej nie rozłączy.
-Masz rację,dziękuję.
-Okej chodźmy w takim razie do mnie.
-Ale po co?
-Żebym zamieszkał w naszym domu,ps.ślicznie wyglądasz.
-Założyłam to tylko i wyłącznie dla ciebie.
-A ja zamierzam tylko i wyłącznie dla ciebie zdjąć to ubranie z ciebie wieczorem.
-Może..
Odpowiedziałam uśmiechając się zalotnie i jednocześnie łapiąc go za rękę.
Gdy szliśmy do mojego domu pocałowałam go w policzek i powiedziałam.
-Kocham cię,i obiecuję ci ,że nic nas więcej nie rozdzieli.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Chyba przedawkowaliście moje opowiadanie? w końcu nie będziecie mogli tych moich wypocin czytać xd jeszcze muszę dzisiaj zrobić angielski-.- nie wiem czy na jutro jest repetytorium czy nie więc zrobie ćwiczenia na wszelki wypadek :D zgłosiłam już 2 nieprzygotowania także. xd Kolorowych snów wam życzę :)
                                                                                          ~Monika

Rozdział 9.

Pora rozkręcić tę imprezę zaczęłam tańczyć na stole,no bo kto mi zabroni? było mi bardzo dobrze tańczyłam i się śmiałam,tylko Leon mnie zdjął.Pytanie tylko po co? co on chce,psuje zabawe
-Co ty robisz?
-Vilu chyba za dużo wypiłaś.
-Nie będziesz mi mówił co mam robić!
-Uspokuj się..
-Nie,nie uspokuje się daj mi spokój!
-Proszę cię..
-Wiedziałam ,że nie warto z  tobą być.
Puścił mnie i uciekł z imprezy.Stałam z otwartą buzią...co ja zrobiłam?dlaczego to powiedziałam..przecież doskonale wiem ,że tak nie jest.Poszłam do domu i zajrzałam do wszystkich pokoi..nie było go.Nie było też jego rzeczy.Usiadłam i zaczełam płakać.
                                                             
Położyłam się i płacząc zasnęłam.Gdy wstałam nie czułam mojej głowy.Poszłam do kuchni i chwyciłam kubełko lodów miętowych moich ulubionych.Położyłam się na kanapie i je jadłam przy okazji śpiewałam Habla si Puedes.W końcu uświadomiłam sobie ,że..muszę do niego iść.Szybko stanęłam na nogi i ubrałam się w to.
                               
Ruszyłam pod jego dom.Zauważyłam go jak siedział w kuchni i..ta jego mina.Jego smutek łamie mi serce cierpi przeze mnie.Usiadłam na schodach i nie mogłam patrzeć.
                                                                              
W końcu wstałam i podeszłam do drzwi..wahałam się ale zapukałam.Otworzył mi drzwi i gdy mnie zobaczył od razu je zamknął.Próbowałam je otworzyć ale na marne.Popłakałam się i osunęłam się na ziemię.Wróciłam do domu i zjadłam obiad.Bez niego..zawsze razem je jedliśmy,przy tym żartując i patrząc na siebie.To straszne co zrobiłam,nie zasługuję na niego.Zadzwoniłam do niego.2 razy próbowałam dopiero za 3 razem odebrał.
-Czego chcesz?
-Leon błagam cię spotkajmy się.
-Jak chcesz..jutro w parku na naszej ławce.
-To dobry pomysł dziękuję ,że odebrałeś.
-Musiałem.
-Do jutra,kocham cię pamiętaj o tym.
-Teraz już nie wiem.. pa.
Ból ściskał moje serce.Było mi tak źle i to poczucie winy.
Położyłam się spać.Wszystko się rozwiąże,to było nieporozumienie przecież mówiłam to po pijanemu.Bardzo tego żałuję,mam nadzieję,że się pogodzimy i wrócimy do siebie.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Kłótnia Leonetki ;) kilka rozdziałów pocierpią ale spokojnie na pewno przed 13 do siebie wrócą xd dobra nie spojleruje wam mam na jutro 1 zadanie z matmy i dostałam z kartkówy 3+ ^^ zawsze coś xd ale jutro mam je 2 -.-
                                                                     ~Monika