Zmienianko!

Nadchodzą zmiany i zmiany,nowe historie stary blog!!!

piątek, 1 maja 2015

Rozdział 18.

*Violetta*
Dryn..dryn..
-Co do cholery? wstałam lekko przytomna.
Przeciągnęłam się i położyłam się pod ciepłą kołderką.Spojrzałam na zegarek było 10 rano..a obok wcale nie  było Leona tylko pusta przestrzeń.Poszłam do kuchni i znalazłam karteczkę:
                   
                              Droga Violu!
                   Dzisiaj nie będzie mnie cały dzień ponieważ Fede potrzebuje mojej pomocy
                           Mam nadzieję ,że nie będziesz zła :) wrócę o 21-23 pamiętaj kocham cię!


Uśmiechnęłam się i zaczęłam jeść to:
                                                           
Następnie założyłam jakieś wygodne ciuchy i usiadłam na łóżku ponieważ zrobiło mi się trochę słabo i głowa zaczęła mnie boleć,dlatego poszłam po leki ale głowa mi nie przeszła.Więc położyłam się i zaczęłam śpiewać En Gira.Trochę posprzątałam i pomyślałam sobie:
-Jeju jak bez Leona jest nudno.
 W końcu zadzwoniłam do Fran i poszłyśmy na zakupy.Po wszystkim przyszłyśmy do mnie napić się kawy i porozmawiać.
-Violu..chciałabym ci coś powiedzieć.
-Tak?
-Wiesz ,że ja i Marco byliśmy szczęśliwi..
-Jak to "BYLIŚCIE" ?!
-Ja zawsze..kochałam..Diego.
Miałam mega zdziwioną minę,nigdy bym o tym nie pomyślała.
-Violu błagam nie bądź na mnie zła.
-Nie jestem,jestem szczęśliwa ,że znalazłaś swoją miłość.
Gdy to powiedziałam złapałam ją za ręke i przytuliłam.
-A jak tam u ciebie i Leona?
-Bardzo dobrze tylko dzisiaj poszedł w czymś pomagać Fede..
-Ciekawe...może chodźmy sprawdzić?
-To chyba nie jest najlepszy pomysł...
-Oj no chodź! będzie fajnie!-Krzyknęła szczęśliwa i pociągnęła mnie w stronę drzwi.
Gdy doszłyśmy zapukałyśmy ale nikogo nie było więc uzyłyśmy kluczy,kiedy weszłyśmy zobaczyłam...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~18 rozdział ( ͡° ͜ʖ ͡°) Licze ,że się podobał bo trochę mi się na nim zeszło xd ciekawe co Viola zobaczyła..może Leona z jego "przyjaciółką" albo coś innego? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
                                                                ~Monika

Pisaanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Czemu nie ma 18 rozdziału? chciałabym więcej komentarzy a 18 rozdział na pewno pojawi się w ten weekend.Poza tym tak myślę ,że to opowiadanie będzie miało najwięćej 40 rozdziałów a potem zaczne nowe zupełnie inne którego jeszcze nie było c; w ogóle miałam ostatnio dużo klasówek a zwłaszcza z matmy mam tematy których kompletnie nie rozumiem dlatego mam teraz dodatkową :c licze ,że to następne opowiadanie wam się spodoba :D A tutaj patrzcie jak nam się Violetta zmieniła <3
Chciałabym wam także polecić mój ulubiony zespół który kocham już wiernie 2 lata jest to Florence And The Machine <3 
                                                               ~Monika

wtorek, 7 kwietnia 2015

Rozdział 17.

*Violetta*
Usiadłam na leżaku i spojrzałam na Leona.Wstałam pocałowałam go w policzek. I grzecznie się spytałam.
-Kochanie a kto to jest?
-To ta dziewczyna ze szpitala pamiętasz?
-Aha..cześć-powiedziałam i uśmiechnęłam się do niej.
-Hej miło cię widzieć-powiedziała grzecznie.
-Ciebie również.

Położyłam się na leżaku i przymknęłam oczy.Włożyłam do uszu słuchawki i jak zwykle sobie śpiewałam tym razem piosenke Florence and the machine <3 kocham ten zespół. Śpiewałam piosenkę Kiss with a fist. Uwielbiam ją.     https://www.youtube.com/watch?v=1SmxVCM39j4
Po skończonej piosence spojrzałam obok i wyjęłam słuchawki.
-Naprawdę ślicznie śpiewasz-powiedziała uśmiechając się.
-Dziękuje ale Leon i tak śpiewa lepiej.-powiedziałam śmiejąc się.
-Oj moja kochana chyba kłamiesz -przybiegł Leon i wziął mnie na ręce całując mnie z takim impetem ,że aż coś we mnie zawrzało.Szybko spojrzałam czy ta jego koleżanka nie patrzy..okazało się ,że zasnęła.

Oczywiście Leon nie dał za wygraną i wrzucił mnie do wody.Słońce zaszło a Leon pocałował mnie w głowę,to było bardzo romantyczne.
                                                                             
Później  ta koleżanka wróciła do domu.A my? trzymając się za ręce całkowicie padnięci gdy wróciliśmy natychmiast coś zjedliśmy.Potem poszłam wziąć prysznic.Oczywiście Leon próbował mnie namówić do kochania się..
-Leon..jestem taka zmęczona ,że nie dam rady.
-No dobrze,dobrze.-powiedział i zrobił skwaszoną minę.
Pocałowałam go w policzek i położyłam się.Nawet nie pamiętam kiedy zasnęłam..czułam tylko ciepło Leona.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Ha! napisane widzicie? nie zostawiłam was..po prostu mam nagłe przypływy weny a potem odchodzą ;\ wgl był koncert w Łodzi! omg ale zazdroszcze tym co byli.Ja może będe w Warszawie :D ale nie jestem pewna...w każdym razie zależy mi też żeby iść na koncert Florence and the machine.I wgl dzisiaj pofarbowałam sobie końcówki włosów na ciemny róż ^.^ lel. Rozdział pojawi się albo w tym tygodniu,albo w następnym ale to wtedy na pewno się pojawi jak w tym nie dodam :D 
                                                                         ~Monika

niedziela, 5 kwietnia 2015

Czemu nic nie pisze?

Było i jest kilka powodów po
1.Egzamin szóstko klasisty musiałam się długo do niego uczyć.
2.Brak weny..
3.Miałam trudny sprawdzian z matmy więc naprawde musiałam się przyłożyć.
Ale obiecuje wam:
1.Moje rozdziały będą się pojawiać różnie ale po 2 tygodniach będe musiała wstawić rozdział
2.Zaczne wstawiać rozdziały! ;)



                                               ~Monika

wtorek, 17 marca 2015

Rozdział 16.

*Violetta*
Po całym zajściu wróciliśmy do domu  i zrobiliśmy sobie po kakałku.Mniaaaam. To była nasza kolacja.A więc po kolacji poszłam wziąć kąpiel ciepła woda.Nareszcie.Gdy wyszłam gdzieś po godzinie w ręczniku słyszałam jak Leon rozmawiał z kimś przez komórkę.
-Dobrze..przyjdę,dziękuję.
-Z kim rozmawiałeś?
-Eh..lekarz kazał mi przyjść jutro bo chce sprawdzić jak tam z moją nogą.
-Musisz iść kochanie.
Powiedziałam po czym szeroko się uśmiechnęłam i usiadłam obok niego.
-A może zdejmiesz ten ręcznik i wiesz..
-Uuu widze ,że ktoś tu jest napalony.
-Kobieto leżałem w szpitalu trochę czasu,mogłabyś mi to wynagrodzić.
-No dobrze.
*Rano*
Nagle się przebudziłam i znalazłam komórke po omacku.
-No która to..co?! 10!
Szybko wstałam i podbiegłam do szafy,poszukać czegoś ładnego. Znalazłam coś takiego.

Poszłam się pomalować.Nałożyłam cielisty cień do oczu.Chce żeby tylko rozświetlał moje oczy.Dodałam trochę błyszczyka o odcieniu jasnego różu i poszłam robić śniadanie.Postanowiłam przygotować coś smacznego.
Szybko pobiegłam do sypialni obudzić Leona..ale jego tam nie było.Nagle poczułam czyjeś ręce które przylegają do mojego ciała.Odwróciłam się i cmoknęłam go w usta.
-Pora na śniadanko! 
-Dobrze,dobrze tylko się ubiore.
-To ja czekam na dole.
Gdy ja już kończyłam Leon zaczynał.Umyłam w tym czasie naczynia.
-Leoś? może zrobimy tak ,że ty pójdziesz do lekarza a ja poczekam na ciebie na plaży?
-Hmmm..dobry pomysł ,niech tak będzie moja piękna pani.
Podeszłam do niego i mocno go przytuliłam.Pocałował mnie w głowe.
-Kocham cię Leon.
-A ja ciebie Violu.
-Dobraa to zbierajmy się!
Wzięłam torbę i odprowadziłam go do lekarza,a ja poszłam na plaże.Opalałam się dość długo,chyba mi już starczy eh.Patrze..i widze Leona a za nim idzie dziewczyna...ta ze szpitala.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Trele morele! dawno mnie tu nje było xdd. Co myślicie o tym aby zrobić konkurs na najlepsze opowiadanie i dać jakiś temat opowiadania? może być dowolna para:leonetta,diegoletta,lemi itd.
a po 2 ostatnio byłam na zakupach! może bym cyknęła fotki i wam wstawiła? a wy byście powiedziały czy ładne xdd.Wgl jestem chora i biore antybiotyki...a wapno smakuje jak siki -.-"
 piszcie w komach co sądzicie o tych pomysłach :D
                                                                                          ~Monika

piątek, 6 marca 2015

Rozdział 15.

*Violetta*
Z okazji tego ,że było już po 17 wymyśliliśmy z Leonem żeby pójść na spacer.Była bardzo ładna pogoda.Musiałam się tylko przebrać..skoro idziemy na miasto muszę wyglądać ładnie,a nie jak nastroszony ptak. Założyłam to:
Troche w stylu Cami.Ale mi się bardzo podoba.Wyszliśmy trzymając się za ręce.W końcu mogłam go dotknąć..tak bardzo za nim tęskniłam.Przez 15 minut szliśmy w ciszy..aż stanęłam przy naszej ławce...Pocałowałam go w szyję..w nos a na końcu w usta.
-Leon jesteś...najważniejszą osobą w moim życiu..i nie chcę cię stracić.To dlatego zawsze jestem zazdrosna..po prostu boję się ciebie stracić.
Chwycił moją ręke położył na swojej klatce piersiowej i pocałował.Długo patrzyliśmy sobie w oczy..ten wieczór był taki...magiczny.Nigdy nie czułam się tak żywa i martwa w środku.
-Nigdy mnie nie stracisz.Kocham cię tak mocno ,że mógłbym zrobić dla ciebie wszystko.Zawsze gdy przy tobie jestem czuję ,że mogę zrobić wszystko..
Po długim patrzeniu w jego piękne szmaragdowe oczy pocałował mnie delikatnie a ja odwzajemniłam ten pocałunek.Wtuliłam się w niego.Ale on odwrócił sie i odszedł..
Stałam osłupiała..co się stało? robił coś na łące.Podszedł dla mnie  i wręczył mi kwiatka.
                                                                                      
Serdecznie się zaśmiałam.To takie piękne z jego strony..
-Ten wieczór jest taki magiczny..
-I romantyczny-dopowiedział całując moją dłoń.
-Dokładnie.
Wtuliłam się w niego jeszcze raz..żeby poczuć woń jego perfum.
-Tak bardzo się ciesze ,że cię mam.-powiedziałam cicho płacząc.
-Violu nie płacz..
-To łzy radości..przecież wiesz jak rzadko się u mnie pojawiają..
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Hejoł! ktoś tu jeszcze jest? no dobrze moi kochani <3 czemu nie pisałam? ponieważ myśle nad nowym opowiadaniem! spokojnie nie skończne tego! po prostu taka wena twórcza..jest o dziewczynie przyszłości zmianie świata...itd ;)Może kiedyś napisze ją tutaj? ale zamierzam długo prowadzić tego bloga <3 Tak wgl to jestem chora xd Ale w pon ide do szkoły :D nie było mnie 2 dni w szkole a pani zadała 5 stron z matmy... taka kochana czyż nie? :D 
                                                                                         ~Monika

środa, 25 lutego 2015

Rozdział 14.

*Violetta*
Szybko ruszyłam do szpitala,wręcz biegłam jak oszalała,chyba muszę zacząć chodzić na siłownię..mam słabą kondycję.Przelotnie pomyślałam.Po 5 minutach biegania czułam ogromne zmęczenie jakbym przebiegła 15 km dystans. W końcu szpital. Szybko weszłam i podeszłam do tej lekko irytującej recepcjonistki.
-Proszę pani ja do pana Verdasa,błagam niech pani mnie nie zanudza swoimi irytującymi pytaniami z góry dziękuję.
Śmieszną miała minę..

Gdy wchodziłam do sali zauważyłam jak Leon siedzi a jakaś dziewczyna się do niego przytula..
Zamurowało mnie.Ale spokojnie...poprostu tam weszłam i powiedziałam:
-Leon jak się ciesze ,że się obudziłeś!
Podbiegłam i pocałowałam go i przytuliłam.
-Tęskniłam za tobą.
-Ja za tobą też Violu..proszę cię poznaj Rosalie.
-Miło mi.-podałam jej ręke i uśmiechnęłam się.
Odwzajemniła  gest
-Generalnie Leon miał wypadek przeze mnie.
-Co?
-Po prostu ją uratowałem,przed samochodem.
-Jeszcze raz ci ogromnie dziękuje Leon..spotkamy się jeszcze?
Wzięła go za ręke i przytuliła. I znowu to uczucie...zazdrość! tak jestem zazdrosna..ale to jest piękne uczucie ponieważ dzięki temu wiemy co chcemy osiągnąć.
-Nie wiem,pa Rosalie.
-Pa Violu.
-Cześć...
-Violu to tylko moja koleżanka nie bądź zazdrosna..
-Troche byłam ale to normalne..po prostu cię kocham i to dlatego..nie mam na to wpływu.
-Wiem kochanie,przecież doskonale wiesz ,że kocham tylko ciebie.
-Wiem to,kocham cię.
-Idziemy?
-Idziemy-chwyciłam jego ręke i ruszyliśmy razem do domu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~Hej!

Dawno tu nie pisałam prawda? tylko pytanie czemu...kilka powodów.
Musiałam się uczyć na próbny test szóstko klasisty xd i poprawiłam się z matmy! mam 4,4,4-,3+,3 i 1 ale ta jedynka ma wage 1 czyli jest praktycznie nie ważna.A miałam zagrożenie w tamtym semestrze xd. Chyba rozdział się podobał? xd robiłam go o 23 bo w czwartek mam na 10:35.Do następnego rozdziału :D
                                                         
~Monika